Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do oglądania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do oglądania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 stycznia 2011

na marginesie Rzymu

Kolejny wieczór spędzony na oglądaniu Rzymu. Ten serial to powrót do mojej historycznej miłości - dziejów Rzymu. Baaaardzo się w tym opuściłem. Właściwie to od czasów studiów nie przeczytałem całości historii jeszcze raz. Co za błąd! W tych dziejach jest wszystko: narodziny, rozkwit, upadek, pokój, wojna. Uwielbiałem to i nadal uwielbiam.

Brzmi żałośnie, ale w całkiem sporym stopniu czuję się dziedzicem tradycji rzymskiej (tak samo jak greckiej czy chrześcijańskiej). Ciekawe czy można być Europejczykiem odrzucając naleciałości/tradycję Rzymu - śmiem wątpić. Z tym że większość ludzi chyba tego nie docenia albo nie dostrzega, a szkoda.

A sam serial jest pasjonujący - fantastyczne kino polityczno-historyczne.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Okoń nilowy w dokumencie

Obejrzałem dzisiaj wczoraj dostępny na iplex.pl pełnometrażowy dokument "Koszmar Darwina", poświęcony hmmm... no trudno powiedzieć czemu. Niby punktem wyjścia jest obecność w Jeziorze Wiktorii ryby o nazwie okoń nilowy, ale tak naprawdę w tym filmie o rybołówstwie jest najmniej. Przez półtorej godziny pokazany jest kompletnie chory ekosystem ekonomiczny: wielgachne samoloty wożą do Europy filety okonia, bogacą się na tym okoliczne firmy połowowe, wokół następuje totalny rozkład społeczeństwa (spowodowany niewyobrażalną wręcz biedą) ze wszystkimi przynależnymi mu cechami (głód, choroby, HIV/AIDS, prostytucja, przemoc, brak perspektyw).

Do tego w tle pokazani są przedstawiciele Unii Europejskiej, którzy na spotkaniach chwalą okoliczny przemysł przetwórstwa rybnego, jaki to on nowoczesny i umożliwiający eksport ryb do Europy. Tymczasem koszty przetwarzania tych ryb powodują, że nikt z okolicznych mieszkańców nie je ryb, bo ich na nie nie stać. Jedzą jakieś ochłapy. Oglądając to, każdy przyzwoity człowiek wstydzi się, że jest Europejczykiem i uczestniczy w klubie pt. Unia Europejska.

Najbardziej szokujące są jednak fragmenty pokazujące życie dzieci oraz "utylizację" odpadów. Widok ludzi brodzących po kostki w białych robakach zmieszanych z błotem (a wypadajacych z gnijących szczątków rybich suszonych na specjalnych stojakach) jest wstrząsający, podobnie ja zdjęcia z późniejszego spalania tych szczątków i smażenia rybich głów (tak, taki zgniłe rzeczy ludzie tam jedzą). Patrząc na to przychodzi do głowy tylko jedno skojarzenie -  Piekło.



I to jest chyba piekło na ziemi. Gdyby ktoś chciał zstąpić, to do obejrzenia na iplexie, a poniżej krótka zajawka:

poniedziałek, 29 grudnia 2008

My Generation / Let's Twist Again

W ramach youtube'owego kopalnictwa, dzisiaj efekt kolejnego researchu. Z czasów prawdziwego Marillionu (tego z Fishem), chłopaki kończąc koncerty wplatali w Market Square Heroes covery, spośród których dwa zyskały status kultowości: My Generation (The Who) i Let's Twist Again (Chuby Checker). Miałem to kiedyś na jakiejś totalnie kitowatej kasecie, która przepadła. No i wreszcie znalazłem :)

Co prawda koncert jest z roku 87, ale można tutaj posłuchać jak grał ten zespół w absolutnym szczycie swojej formy. Inna sprawa, że wszystkie kompozycje są znacznie wcześniejsze, ale pieprzyć to - liczy się muza, a ta jest doskonała. Całość trwa prawie 11 minut - zaczyna i kończy się ekspersyjnym Market Square Heroes, a w środku prawdziwa słodycz.

No to program odsłuchu :)
Market Square Heroes
My Generation (by The Who)
Margaret
Let's Twist Again (by Chuby Checker)
Market Square Heroes